Blog

Inwestycje - nie bezpieczeństwo, a niebezpieczeństwo…
(cz.2)

Czytaj: Inwestycje - nie bezpieczeństwo, a niebezpieczeństwo…(cz.1)

 

Kontynuując temat "bezpieczeństwa" inwestycji przejdźmy do rozwiązania b), pod którym kryją się fundusze inwestycyjne (dla uproszczenia zarówno FIO, SFIO, FIZ i FIZ AN). Co to znaczy bezpieczeństwo w kontekście tej grupy rozwiązań, a także jakie ryzyka za sobą niosą?

 

Czym są w ujęciu teoretycznym fundusze inwestycyjne?

„Fundusz inwestycyjny – forma wspólnego inwestowania polegająca na zbiorowym lokowaniu środków pieniężnych wpłaconych przez uczestników funduszu. Uczestnikami mogą być zarówno osoby indywidualne (osoby fizyczne), jak i osoby prawne (np. przedsiębiorstwa, miasta, gminy, związki wyznaniowe) oraz podmioty i jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej.”

 

Fundusze inwestycyjne mogą inwestować niemal we wszystko, od bonów skarbowych, obligacji rządowych, obligacji korporacyjnych, akcji, surowców, metali szlachetnych, kontraktów terminowych, opcji, ETF-ów, w inne fundusze inwestycyjne, nieruchomości, projekty biznesowe, inne aktywa niepubliczne po waluty kończąc. Jak widać spektrum inwestycyjne może być ogromne, dlatego absolutnie nie można wrzucać wszystkiego do jednego worka tytułując fundusz inwestycyjny. Fundusz, funduszowi nie równy, tak samo poziom bezpieczeństwa, płynności, ryzyka i potencjału zysku będzie za każdym razem inny. Można jednak nakreślić elementy poniekąd wspólne jeśli chodzi o zobrazowanie ryzyka i określenie czym jest bezpieczeństwo dla inwestora przy tym instrumencie. W przypadku funduszy inwestycyjnych bardzo łatwo wskazać miejsce, gdzie może zmaterializować się ryzyko, które inwestor traktuje jako wymiennie z niskim poziomem bezpieczeństwa.

Niezależnie od tego w jakie klasy aktywów inwestuje dany fundusz bezpieczeństwo powinno być utożsamiane z dwoma parametrami:

  1. Poziom zmienności (jak dużo można zyskać i stracić w określonym czasie)

  2. Szybkość możliwości wycofania kapitału.

Zestawiając te dwie zmienne możemy zdefiniować poziom bezpieczeństwa danego funduszu.

 

Na przykładzie funduszy otwartych i zamkniętych pokaże newralgiczne miejsca, gdzie inwestor może znaleźć symptomy ryzyka i oszacować dzięki temu poziom bezpieczeństwa.

 

FUNDUSZE OTWARTE (FIO/SFIO)

FUNDUSZE ZAMKNIĘTE (FIZ/FIZ AN)

Płynność

Od 2-7 dni

1m. – kilkudziesięciu miesięcy

Zmienność

Mała – średnia – wysoka

Mała – średnia – wysoka

 

Fundusze otwarte są wyceniane w każdy dzień roboczy, a co za tym idzie inwestor może każdego dnia roboczego złożyć dyspozycję nabycia lub sprzedaży funduszu. Czas, kiedy otrzyma środki w przypadku złożenia dyspozycji wykupu jest różny (max. kilka dni) i zależy przede wszystkim od tego w jakie aktywa lokuje dany fundusz i w jakim tempie będzie w stanie wyprzedać te aktywa, by zwrócić pieniądze inwestorom. Fundusze otwarte cechują się bardzo dużą płynnością, dzięki czemu ten parametr jako składowa bezpieczeństwa inwestycji jest bardzo wysoki. Natomiast jeśli chodzi o parametr zmienności to jest tutaj znacznie „gorzej”. Wahania są oczywiście uzależnione od rodzaju funduszu (np. fundusz pieniężny będzie miał bardzo małe, a fundusz akcyjny bardzo duże). Jednak to co jest charakterystyczne w przypadku zmienności jeśli chodzi o fundusze otwarte to specyfika codziennych wycen. Bardzo często znaczący ruch na dziennych wycenach jest impulsem dla inwestorów do podjęcia działań w kontekście zmiany alokacji, co często jest nierozsądne i nieuzasadnione, a realnym powodem staje się spekulacja lub naturalna korekta/wzrost na danej klasie aktywów. Poza tym, fundusze inwestycyjne otwarte inwestują w aktywa rynkowe, tzn. takie, które w 100% są podatne na czynniki makroekonomiczne, spekulacyjne, polityczne czy koniunkturalne. To powoduje, że są dość trudno przewidywalne w kontekście długoterminowych trendów, natomiast przez to charakteryzują się wyższą zmiennością. To jest bardzo często powód tego, że wśród klientów zamożnych fundusze inwestycyjne otwarte nie cieszą się dużą popularnością, jako bazowe aktywo do budowy portfela, a wykorzystywane są często spekulacyjnie, krótkoterminowo, bądź jako zabezpieczenie płynności i chyba…nic w tym złego.

 

Drugą grupą są Fundusze Inwestycyjne Zamknięte oraz Fundusze Inwestycyjne Zamknięte Aktywów Niepublicznych. Dlaczego warto poświęcić więcej uwagi w kontekście bezpieczeństwa tym dwóm instrumentom?

Po pierwsze z założenia są dedykowane do klienta zamożnego, gdyż zgodnie z ustawą z dnia 27 maja 2004 r. o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi jednorazowe nabycie nie może opiewać na kwotę nie mniejszej niż równowartość w złotych 40 tys. Euro, zatem w zależności od kursu minimalna jednorazowa wpłata oscyluje w granicach 170 000zł. (https://www.knf.gov.pl/knf/pl/komponenty/img/Jednostki_uczestnictwa_2016_48112.pdf)

Natomiast podchodząc do kwestii zmienności oraz płynności, sytuacja wygląda następująco. W przypadku Funduszy Inwestycyjnych Zamkniętych, również możemy mieć do czynienia z instrumentem, który inwestuje w aktywa rynkowe, wówczas podatność na wahania jest bliźniacza do FIO. Jedyną różnicą jest kwestia częstotliwości wycen. Zakładając, że minimalna częstotliwość wycen przy FIZ to raz na miesiąc (sporadycznie zdarzają się fundusze z wyceną 2 razy w miesiącu), to niemalże wszystkie wahania, które FIO wykazuje codziennie są niewidoczne. Widzimy tylko sumaryczną stopę zwrotu za dany miesiąc.

Poniżej fragment wycen 2 funduszy tego samego TFI, które prowadzą identyczną politykę inwestycyjną, tylko że w formacie FIO i FIZ. Łatwo zobaczyć, jak bardzo wyceny 1 miesięczne (zaznaczone prostokątami, ale również w każdym innym fragmencie wykresu również) różnią się zmiennością od wycen codziennych. Co nie zmienia faktu, że wyniki będą zbliżone, jeśli chodzi o co miesięczne stopy zwrotu.

 

 

Czy w takim razie dobrze, że inwestor nie widzi codziennych zmian?

Zdecydowanie tak! Fundusz Inwestycyjny Zamknięty, jak sama nazwa wskazuje nie ma być podatny na dużą częstotliwość umorzeń i zakupów Certyfikatów Inwestycyjnych, dzięki czemu zarządzającemu znacznie łatwiej jest kontrolować nabycie i zbycia wewnątrz FIZ, w przeciwieństwie do konieczności dbania o poduszkę płynnościową na potencjalne codzienne zlecenia in plus oraz in minus. (występują również FIZ/FIZ AN, które mają wyceny raz na kwartał, a nawet raz na pół roku!). Brak wycen codziennych nie jest chęcią ukrycia zmienności, wprost przeciwnie, jest to mechanizm pozwalający właściwie i bez nerwowych zachowań prowadzić konkretną dla danego funduszu politykę inwestycyjną. O tyle o ile w przypadku FIZ inwestujących w aktywa rynkowe ma to troszkę mniejsze znaczenie, o tyle przy aktywach niepublicznych już kolosalne. FIZ AN, przeważnie inwestują w aktywa nie wyceniane przez rynek, a więc o ograniczonej płynności. Dzięki pozyskanemu kapitałowi od inwestorów mogą podejmować specjalistyczne transfery inwestycyjne w ramach funduszu bez presji czasu (zarówno w zakresie wycen jak i umorzeń), co powoduje bardziej efektywną alokację kapitału i generowanie korzystnych stóp zwrotu. W przypadku FIZ AN, dla mnie największym ryzykiem poza oczywiście standardowym ryzykiem inwestycyjnym (dobre/złe decyzje zarządzających) to ryzyko ograniczonej płynności. Nie chodzi tutaj tylko o mniejszą ilość terminów, kiedy można składać dyspozycję wykupu przez inwestora, ale również statutowe ograniczenia maksymalnych jednorazowych umorzeń.

Wyobraźmy sobie, że fundusz zarobił dla inwestorów bardzo dużo pieniędzy. Stopa zwrotu przewyższa to, co fundusz zakładał. Patrząc na swoje rezultaty inwestorzy wiedząc, że zbliża się tzw. okienko płynnościowe (zgodnie ze statutem termin, gdy można wycofywać zainwestowane środki)  chcą zwyczajnie zrealizować zyski i wycofać swój kapitał. Nie ma w tym nic złego, problemem dla funduszu i zarządzających staje się nadmierna konieczność wyprzedania aktywów z funduszu by zamienić je w gotówkę i oddać inwestorom.

 

Jeśli fundusz inwestuje np. w nieruchomości, wierzytelności, private debt, czy jakąkolwiek formę nie płynną, trudno będzie nagle skonwertować to na środki pieniężne. Dlatego każdy fundusz ma określone w statucie maksymalny poziom umorzenia środków z funduszu.

 

Wracając do przykładu powyżej, przyjmijmy, że fundusz ma 100 mln zł. aktywów. Nagle do TFI wpływają żądania wykupu na kwotę 40mln zł (przypomnę, dlatego że inwestorzy chcą zrealizować zysk, a nie panicznie uciekają z kapitałem, gdyż fundusz przynosi straty!). To powoduje, że zarządzający muszą sprzedaż 40% aktywów w funduszu!, a jeśli są one mało płynne, to powodowałoby to duży kłopot, gdyż trzeba byłoby sprzedawać je po zaniżonej wartości, co spowodowałoby gorsze wyceny (być może nawet ujemne). Dlatego statutowo większość FIZ AN, ma zapis, że maksymalnie można dokonać zazwyczaj do 20% umorzeń na dane okienko płynnościowe aktywów całego funduszu. Dlatego w takiej sytuacji wystąpi proporcjonalna redukcja, czyli z przykładowych 40mln zł odkupień zrealizowane zostanie 50% czyli 20mln zł. To powoduje, że każdy inwestor, który złożył dyspozycję wykupu otrzyma połowę kwoty, jaka mu przysługuje. Dzięki temu fundusz może nadal zarabiać i prowadzić swoją politykę, bez konieczności pozbywania się aktywów.

 

Co w takiej sytuacji mają zrobić inwestorzy?

Muszą ponowić dyspozycję wykupu o pozostałe aktywa na kolejnym okienku płynnościowym, jeśli nie będzie znów nadmiernych umorzeń, otrzymają swoje środki. Takie sytuacje nie są bardzo częste, dlatego owe ryzyko płynności w tej postaci wcale nie musi się zmaterializować i raczej ma większe zastosowanie przy funduszach o stosunkowo małych aktywach, co nie zmienia faktu, że każdy inwestor przeznaczający swoje środki na Fundusze Inwestycyjne Zamknięte musi mieć świadomość, że taka sytuacja w specyficznych okolicznościach może wystąpić.

 

Jak zatem należy spojrzeć na bezpieczeństwo inwestycji w FIZ?

Trzeba przyznać, że nie na darmo FIZy i FIZ ANy cieszą się dużą popularnością. Jest ona spowodowana przede wszystkim bardziej powtarzalnymi i stabilnymi wynikami aniżeli FIO. To powoduje, że klienci zamożni chętnie korzystają z tych rozwiązań jako elementy do budowania portfela inwestycyjnego, jak i również doradcy z przyjemnością sięgają po dobrej jakości produkty, ze względu na ich charakterystyczną mniejszą zmienność (również spowodowaną rzadszą wyceną).

 

Czy zatem istnieje termin „bezpiecznych inwestycji”?

Odpowiedź jest prosta NIE!, ale można inwestować bezpieczniej, mądrzej, skuteczniej, dzięki zwiększaniu poziomu bezpieczeństwa i minimalizowaniu czynników ryzyka. Nie da się jednak tego zrobić w 100%, dlatego najważniejsza jest strategia inwestycyjna opracowana z klientem, jak i umiejętna budowa zoptymalizowanego portfela inwestycyjnego.

 

Jak łatwo zauważyć KAŻDY instrument, który służy do zainwestowania w konkretne aktywo może być niebezpieczny. Warto pamiętać jednak o jednej starej zasadzie, którą wyznają doświadczeni profesjonaliści w zakresie zarządzania majątkiem, nie ma złych rozwiązań, nie ma rozwiązań, które z założenia mają tracić dla klienta, natomiast nie wszystkie są dobre w tym samym czasie. Kluczem jest oczywiście selektywny i poparty gruntowną analizą dobór produktu do portfela klienta (niezależnie czy są to obligacje, fundusze czy cokolwiek innego), ale nadrzędną zasadą zawsze powinna być wysoka dywersyfikacja. Pozwólmy na to, by w kryzysowej sytuacji jedynie uszczuplić wypracowany zysk, a nie musieć pożegnać się z zainwestowanym kapitałem.

 

Paweł Reczulski

Wealth Advisor

09 czerwca 2019
Imię i nazwisko:
Telefon:
Twój e-mail:
Województwo:
Obszar zainteresowania:
Inwestycje
Nieruchomości
Finansowanie
Dobra luksusowe
Doradztwo biznesowe
Sukcesja
Inne
Wiadomość:
Wyślij
Wyślij
Formularz został wysłany - dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!

Chcesz porozmawiać merytorycznie o inwestycjach?

Wysłanie formularza jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na kontakt bezpośredni drogą mailową i/lub telefoniczną w celu komunikacji pomiędzy pozostawiającym dane kontaktowe, a WealthAdvisor.pl

O mnie

Ekonomista, analityk giełdowy, trader, inwestor,  doświadczony Wealth Advisor.

Jestem tutaj

Kontakt

Na terenie całego kraju.

             tel. +48 667-641-947

             kontakt@wealthadvisor.pl

 

 

Strona główna | O mnie | Blog | Zakres działań | Kontakt 

© WebWave 2017

 

Strona internetowa www.WealthAdvisor.pl to portfolio (cv) prezentujące osiągnięcia, doświadczenia i kompetencje Wealth Advisora. Nie ma znamion oferowania produktów finansowych, ani nie służy przekazywaniu danych osobowych podmiotom trzecim.

Celem strony internetowej www.WealthAdvisor.pl jest zaprezentowanie możliwych usług i zakresu działań dedykowanych dla klientów z segmentu Private oraz HNWI.