Blog

Portfel inwestycyjny - opracowany "gotowiec", czy
"szyty na miarę"?

Pojęcie portfel inwestycyjny wydaje się być czymś oczywistym i prostym. Niemal każdy odpowie, że jest to zestawienie rożnych produktów inwestycyjnych i w zasadzie w uproszczonej formie tak można byłoby zdefiniować to pojęcie. Ile razy drogi Kliencie idąc do banku z ponad przeciętną gotówką słyszałeś od pracownika tejże znamienitej instytucji, że akurat ma w swojej ofercie wyjątkowe i unikalne rozwiązanie z którego możesz skorzystać? Ile razy w takich sytuacjach dostawałeś propozycję zainwestowania wszystkich środków naraz, niemalże od razu, tego samego dnia gdy przyszedłeś na spotkanie? Być może naprawdę miałeś mnóstwo szczęścia, a zrządzenie losu sprawiło, że trafiła Ci się taka fantastyczna okazja! Czemu ktoś miałby kłamać, przecież na pewno jest profesjonalistą i chce dla Ciebie jak najlepiej. Być może…

 

Takie sytuacje są nagminne, są codziennością każdego doradcy bankowego spowodowane wieloma czynnikami, o których można by napisać całą książkę, a nie tylko krótki artykuł. Taka sytuacja jednak może wskazywać, iż portfel inwestycyjny to tylko nic nieznacząca definicja kilku produktów, a jego stworzenie polega na „uproduktowieniu” klienta w dowolne rozwiązania inwestycyjne. Niestety taka sytuacja to karykatura właściwego zarządzania majątkiem. Budowa odpowiedniego portfela inwestycyjnego to długi i powolny proces, a do wcześniej użytej definicji portfela inwestycyjnego jako zbioru aktywów, stanowiących formę lokowania kapitału w celu uzyskania przyszłych korzyści należy dodać i wymienić najważniejsze elementy, które powinno się uwzględnić w procesie przygotowania planu na budowę odpowiedniego portfela inwestycyjnego.

Na budowę dobrego portfela inwestycyjnego ma wpływ kilka bardzo ważnych czynników:

1. Sytuacja majątkowa i zawodowa klienta, dla którego opracowuje się portfel inwestycyjny;

2. Doświadczenie w zakresie lokowania i wykształcenie;

3. Wiek, stan cywilny, kwestie osobowe i rodzinne;

4. Poziom akceptacji ryzyka vs. oczekiwana stopa zwrotu.

 

Czy można stworzyć zatem dobry portfel inwestycyjny podczas jednego spotkania? Niech każdy sam odpowie sobie na to pytanie.

 

Jak zatem zbudować odpowiedni portfel inwestycyjny?

 

Budując portfel inwestycyjny należy określić jakie cele chcemy osiągnąć poprzez jego skonstruowanie. Podstawą jest przejście 4 kroków:

1. Ustalenie celów inwestycyjnych – szczegółowe sprecyzowanie pozwoli lepiej dobrać zarówno strategię inwestycyjną jak i same rozwiązania do tego, aby postawione założenia można było zrealizować z najwyższym możliwym współczynnikiem prawdopodobieństwa.

2. Alokacja aktywów – to podział na różne instrumenty finansowe. Jest to proces polegający na wyborze docelowych klas aktywów na bazie których będzie budowany portfel (fundusze, obligacje, akcje, opcje, waluty, inwestycje alternatywne, instrumenty pochodne, nieruchomości, surowce, Joint Venture, czy Private Equity).

3. Wybór aktywów do portfela inwestycyjnego – jest to najważniejsza część w procesie budowy portfela. Selekcja zarówno rozwiązań inwestycyjnych pod kątem płynności, ryzyka, charakterystyki, jak i potencjału zysku zestawione z celami inwestycyjnymi jak i sytuacją „personalną” klienta.

4. Dokonywanie zmian oraz monitorowanie portfela – nieodłączny element zarówno procesu budowy jak i prowadzenia portfela. De facto można powiedzieć, że proces budowy portfela inwestycyjnego nigdy się nie kończy. Możemy dojść do etapu 100% alokacji, jednak proces zmian, konwersji, realizacji zysków jest nieustanny, co dodatkowo ukazuje jak ważne jest posiadanie odpowiedniego „partnera” do zarządzania aktywami.

 

Czy w takim razie istnieje „gotowiec”?

 

Biorąc pod uwagę to, że każdy Klient jest inny i ma również inną sytuację majątkową jak i inne oczekiwania toteż nie da się za pomocą jednego zestawu sprostać oczekiwaniom wielu. Nie mniej jednak swoiste „gotowce” są często spotykane u doradców, którzy masowo obsługują klientów i nie personalizują swoich usług. Najczęściej tak przygotowana konstrukcja składa się z rozwiązań charakteryzujących się niskim i średnim ryzykiem oraz taką samą zmiennością. Są to zestawy produktów, które będą maksymalnie bezobsługowe w dłuższym terminie i prawdopodobnie najbardziej przewidywalne co do zachowania w tym samym okresie. Takie podejście to chodzenie na łatwiznę oraz minimalizowanie nakładów pracy nad opieką nad klientem. Kontrola tylko kilku instrumentów finansowych, a jednocześnie panowanie dzięki temu nad aktywami wszystkich klientów to obraz stosowania owych „gotowców”.

 

Szyty na miarę.

 

Zindywidualizowany portfel inwestycyjny to przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa. Świadomość, że ktoś dokonał wszelkich starań, by odpowiednio poukładać nasz majątek zgodnie z preferencjami jaki i bieżącą sytuacją na rynkach finansowych to gwarancja dobrze wykonanej pracy. Trzeba pamiętać, że nie da się uniknąć błędów, złych wyborów, gdyż nie ma na świecie ludzi nieomylnych, a rynek kapitałowy ma to do siebie, że osobom bez właściwego przygotowania i doświadczenia udowadnia to bezlitośnie. Dokładnie zbudowany portfel inwestycyjny przede wszystkim oprócz bezpieczeństwa środków, które podlegają alokacji daje szansę, na osiągnięcie oczekiwanych stóp zwrotu. Kluczowy jest dobór klas aktywów, na podstawie których opiera się układ portfela przy zachowaniu odpowiedniej dywersyfikacji. Właściwe rozłożenie środków zarówno pomiędzy różnymi rynkami jak i formą inwestowania kapitału to warunek konieczny do maksymalizacji bezpieczeństwa jak i zarządzania ryzykiem.

 

Co do portfela klienta zamożnego?

 

Zdecydowanie dla klienta zamożnego zakres rozwiązań inwestycyjnych jest znacznie szerszy niż dla przeciętnego Kowalskiego jeśli chodzi o możliwość alokacji środków. Najczęściej największą trudnością są bariery wejścia jeśli chodzi o kwotę minimalnej alokacji lub ograniczenia związane z modelem dystrybucji danych rozwiązań. W większości banków rozwiązania najbardziej lukratywne (przynajmniej w teorii) dedykowane są dla klientów z segmentów Premium, czy Private Banking, pozostawiając dla klienta masowego najprostsze rozwiązania pokroju podstawowych funduszy otwartych lub rozwiązań strukturyzowanych. Zostawmy jednak ich przydatność i zasadność stosowania, bo nie to jest przedmiotem tego artykułu. Co zatem trafia najczęściej do dobrze zbudowanych portfeli inwestycyjnych? Dziś najczęściej jeśli chodzi o rodzaj produktów inwestycyjnych, a nie klasę aktywów, do zaangażowania środków inwestycyjnych jako bazę i solidną podstawę stosuje się Fundusze Inwestycyjne Zamknięte (FIZ) oraz obligacje. W mniejszym stopniu jako uzupełnienie tych dwóch bazowych instrumentów z różnych przyczyn od płynności zaczynając po możliwość wygenerowania wyższego zysku kończąc korzysta się z funduszy otwartych (FIO lub SFIO), nieruchomości czy projektów typu Joint Venture. Zdecydowana większość klientów odczuwa sporą awersję do rozwiązań stricte rynkowych. „Ciągła” niemal niepewność na rynkach akcyjnych, czy surowcach odstrasza inwestorów od tych klas aktywów. Dziś towarzystwa funduszy inwestycyjnych szukają nowych możliwości inwestycyjnych do wdrożenia do swoich funduszy by móc skierować i zadedykować te rozwiązania dla klientów szukających alternatywnych inwestycji. Swoje 5 minut miały fundusze aktywów niepublicznych (FIZ AN), dzięki ciekawym projektom, bardzo często nieskorelowanych bezpośrednio z sytuacją rynkową stały się produktem pierwszego wyboru dla klientów zamożnych do ulokowania nadwyżek. Stosunkowo rozsądna stopa zwrotu (5% - 9% w skali roku) oraz umiarkowana zmienność przechyliły szalę atrakcyjności na swoją stronę. Swoje przysłowiowe 5 minut przeszyły już obligacje jako instrument finansowy od najmniej atrakcyjnych jeśli chodzi o potencjał zysku skarbowych do dystrybuowanych masowo przez mnóstwo podmiotów obligacje korporacyjne (o ryzyku i „modzie” na tę klasę aktywów poczynię osobną rozprawę). Otwarcie się inwestorów na obligacje, głownie korporacyjne doprowadziło do łatwiejszego dostępu do kapitału dla emitentów, ale również stało się popularną klasą aktywów pod kątem inwestycyjnym ze względu na stosunkowo prostą konstrukcje tego rozwiązania. Przyzwoite stopy zwrotu (4% - 9% w skali roku) oraz pierwiastek rentierstwa dzięki wypłacie kuponów w różnych interwałach czasowych (najczęściej kwartalnie lub półrocznie) przekonało do siebie większość osób szukających możliwości inwestycyjnych. Obecnie swoje 5 minut pod kątem atrakcyjności inwestycyjnej mają nieruchomości w różnej postaci. W odróżnieniu od produktów finansowych aktywo namacalne jeśli chodzi o swoją strukturę. Uzupełnienie portfela o nieruchomości komercyjne pod wynajem, czy FIZ inwestujący w wiele projektów nieruchomościowych po Joint Venture w konkretną realizację to w tym momencie najchętniej wybierane sposoby dla osób chcących „położyć” swoje środki w tę klasę aktywów. Dobrze zdywersyfikowany portfel to podstawa do tego, by nie martwić się o materializację ryzyka  poprzez efekt domina na cały portfel. Jednostkowe zaangażowanie w daną klasę aktywów nie powinno przekraczać 10 – 15% aktywów klienta. Dziś największym problemem jest to, że większość inwestorów poprzez brak posiadania jednego partnera swoistego prywatnego dyrektora finansowego (idąc nomenklaturą biznesową), mówiąc wprost Wealth Advisora inwestują swoje środki w wielu instytucjach finansowych, ale przez różnych dystrybutorów. To rozproszenie nie jest złe, złe jest to, że mając kilka portfeli u różnych doradców bardzo często te portfele się duplikują jeśli chodzi o wykorzystanie instrumentów, a dokładniej klas aktywów. Co z tego, że klient nabywa obligacje korporacyjne u różnych podmiotów i ma nawet 3-4 portfele obligacyjne, gdzie może się okazać, że owe papiery się dublują, a co najgorsze zaangażowanie w konkretny sektor jest zbyt duże (ponad przeciętne zaangażowanie np. w „deweloperkę” lub instytucje finansowe), gdzie w przypadku kryzysu danego sektora gospodarki taki klient nawet pomimo dużej dywersyfikacji jeśli chodzi o emitentów może odczuć czkawkę sektora i ryzyko utraty płynności emitentów może się zmaterializować na dużej części portfela. Ryzyko sektorowe w przypadku budowania kilku podobnych portfeli u różnych doradców to największy grzech (grzech braku świadomości zagrożenia) u klientów. Dobry portfel inwestycyjny, nie zależnie od zindywidualizowanych potrzeb i parametryzacji pod kątem konkretnego klienta musi być odpowiednio zdywersyfikowany zarówno pod kątem płynności, zaangażowania jak i zyskowności. Dla lepszego zobrazowania poniżej zaprezentuję żywy portfel jednego z moich klientów (niniejsza treść nie stanowi "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715)), jedyną modyfikacją jest zaokrąglenie kwot do pełnych wartości, by łatwiej zobrazować proporcję pomiędzy aktywami.

Portfel o powyższej konstrukcji był budowany przez około 18 miesięcy, by uzyskał docelową strukturę. Dobór i wyczekiwanie na odpowiednie instrumenty inwestujące w wyszukiwane i selekcjonowane aktywa to proces, który trwa dość długo, ale tylko dzięki skrupulatnemu podejściu można minimalizować ryzyko złych decyzji, a takie muszą się wydarzyć (statystyki nie da się oszukać). Grunt, by te negatywne wybory, albo zmiany sytuacji odnośnie danego rozwiązania inwestycyjnego jedynie pomniejszały wygenerowany zysk, aniżeli zabierały kapitał.

 

Powyższa struktura portfela ukazuje jedynie dywersyfikacje rodzajów użytych do ulokowania środków instrumentów, natomiast jest ona jeszcze wyższa ze względu na rozproszenie w różne klasy aktywów jak i zróżnicowanie sektorowe wewnątrz tego podziału. Dzięki zachowaniu odpowiedniej proporcji alokacji bardzo rozsądnie wygląda również zyskowność tego portfela, zarówno w rozbiciu na poszczególne instrumenty jak i w ujęciu całościowym.

 

Poniższy wykres obrazuje kolejny czynnik, który jest bardzo ważny przy budowie portfela, mianowicie współczynnik płynności na poszczególnych instrumentach inwestycyjnych. Dla zachowania odpowiedniego poziomu rotacji kapitału oraz poczucia komfortu dostępu do środków finansowych odpowiednie ulokowanie oszczędności z uwzględnieniem tego elementu jest niezwykle istotne.

Eliminując preferencje klienta (właściciela prezentowanego portfela) jest jeszcze przestrzeń do uzupełnienia go o 2-3 elementy. Takimi aktywami, które mogłyby się pojawić w tym zestawieniu w długoterminowym horyzoncie to fundusz Private Equity (horyzont czasowy: 8-10 lat, płynność: brak, ryzyko: wysokie, zyskowność: 20% w skali roku), a także jako zabezpieczenie majątku złoto w postaci materialnej (sztabki złota w skrytce depozytowej w Szwajcarii). Natomiast w krótkiej perspektywie warto pomyśleć nad wzbogaceniem portfela o stabilny ETF dla zwiększenia płynności portfela.

 

(Jeśli jesteś ciekawy jakie dokładnie rozwiązania zostały użyte do budowy tego portfela zapraszam do kontaktu)

 

Warto zaznaczyć, że ten portfel jest mocno rozbudowany ze względu na wolumen. Przy mniejszych środkach dostępnych do budowy portfela inwestycyjnego należałoby zmniejszyć zaangażowanie w aktywa mniej płynne i całkowicie wyeliminować nieruchomości oraz Joint Venture. To dowód na to, że nie ma złotego środka i „gotowca” dla każdego klienta. Różnorodność klientów, zmieniające się otoczenie makroekonomiczne, polityczne, inwestycyjne to tylko kilka czynników, które osoba odpowiedzialna za układanie finansów w aspekcie inwestycyjnym musi wziąć pod uwagę, dlatego jeśli czytasz ten artykuł i tak właśnie wyglądają Twoje inwestycje jeśli chodzi o podejście i konstrukcję portfela inwestycyjnego to masz świetnego człowieka, który jest za to odpowiedzialny. To już nie doradca/sprzedawca bankowy tylko partner biznesowy i zaufany profesjonalista.

Natomiast jeśli jest inaczej i widzisz w sowich inwestycjach wytknięte przeze mnie błędy i nieprawidłowości występujące przy  układaniu portfela inwestycyjnego, proszę wyciągnij wnioski i zastanów się jeszcze raz z czego to wynika. Czy problemem jest niekompetentny doradca, niskiej jakości instytucja finansowa, która ma ograniczone możliwości dystrybucji produktów i działa zasada mniejszego zła, czy być może to Ty podejmujesz niewłaściwe decyzje?

Zarządzanie ponadprzeciętnymi  aktywami to bardzo poważne zadanie, któremu wielu nie potrafi sprostać, odpowiedzialność, etyka, brak wiedzy, czy tak przyziemny czynnik jak lenistwo przy wykonywaniu swojej pracy to powody dla których tylko nieliczni, którzy spotkają na swojej drodze ekspertów w tym wąskim zakresie mogą cieszyć się z pomnażania swoich środków i świadomości wysokiego poziomu bezpieczeństwa swojego majątku.

 

 

Paweł Reczulski

Wealth Advisor

19 maja 2019
Imię i nazwisko:
Telefon:
Twój e-mail:
Województwo:
Obszar zainteresowania:
Inwestycje
Nieruchomości
Finansowanie
Dobra luksusowe
Doradztwo biznesowe
Sukcesja
Inne
Wiadomość:
Wyślij
Wyślij
Formularz został wysłany - dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!

Chcesz skonsultować swój portfel inwestycyjny?

Wysłanie formularza jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na kontakt bezpośredni drogą mailową i/lub telefoniczną w celu komunikacji pomiędzy pozostawiającym dane kontaktowe, a WealthAdvisor.pl

O mnie

Ekonomista, analityk giełdowy, trader, inwestor,  doświadczony Wealth Advisor.

Jestem tutaj

Kontakt

Na terenie całego kraju.

             tel. +48 667-641-947

             kontakt@wealthadvisor.pl

 

 

Strona główna | O mnie | Blog | Zakres działań | Kontakt 

© WebWave 2017

 

Strona internetowa www.WealthAdvisor.pl to portfolio (cv) prezentujące osiągnięcia, doświadczenia i kompetencje Wealth Advisora. Nie ma znamion oferowania produktów finansowych, ani nie służy przekazywaniu danych osobowych podmiotom trzecim.

Celem strony internetowej www.WealthAdvisor.pl jest zaprezentowanie możliwych usług i zakresu działań dedykowanych dla klientów z segmentu Private oraz HNWI.